Głos z Bolonii

Pierwsze ważne chwile za nami! Po długiej i wyczerpującej podróży z ładnymi widokami na góry) dotarliśmy na miejsce. Poznawanie akademika i okolicy( zwłaszcza zaopatrzenia Lidla) nie trwało długo. Pokoje i sąsiedztwo (w akademiku mieszka dużo Polaków) wszystkim odpowiada.

 Dziś wzięliśmy udział w grze miejskiej w centrum Bolonii. Odnajdywanie zabytków nie sprawiło problemów, gorzej było z odśpiewaniem znanej włoskiej piosenki, pożyczeniem na chwilę roweru, czy znalezieniem kogoś mówiącego włoskim dialektem. Dzisiejsze śniadanie może nie było wielkie, ale za to urok właścicieli - bezcenny. Kolacja - typowo włoska! Pasta Pasta Pasta i basta! Pozdrawiamy wszystkich. Grupa praktykantów z Bolonii i opiekunki.


Drukuj