Blaski i cienie socjalizmu

1967-1986

Image
W roku 1967/68 zmieniła się nazwa szkoły na Liceum Ekonomiczne.  Powstało także Technikum dla Pracujących na podbudowie Zasadniczej Szkoły  Handlowej. Utrudnieniem była dwuzmianowość nauczania. Szkoła prowadziła  edukację w godzinach od 7.30 do 21.00. Do celów dydaktycznych wykorzystywano  nawet pomieszczenia na strychu. Sami uczniowie malowali ławki w klasach podczas  zimowych ferii.  

Przed rozpoczęciem roku 1968/69 szkoła przeprowadziła się na ulicę  Partyzantów 24/25. Otrzymała budynki po Liceum Medycznym, Liceum  Pedagogicznym i Technikum Elektrycznym. Cieszyło zwłaszcza kilkanaście sal  lekcyjnych, zachwyt budziła nowa aula, doceniono pomieszczenie biblioteczne i miejsce na szkolne archiwum.  

Pomysłowo obchodzono Dzień Nauczyciela. Aby wejść do pokoju nauczycielskiego,  należało przebrnąć przez sieć na ryby. Na szafkach z ubraniami nauczycieli powieszono  ich żartobliwe karykatury. Rozegrano także mecze piłki siatkowej: nauczyciele wygrali  z uczniami w stosunku 3:1.  
W roku szkolnym 1969/1970 „Ekonomik” odwiedził Mieczysław Pawlikowski –  odtwórca roli Zagłoby w filmie „Pan Wołodyjowski”. Znany i lubiany aktor napisał w kronice: „Bardzo serdeczne dzięki za piękną staropolską gościnność i za możliwość  spotkania z kulturalną młodzieżą”.  

14 lutego 1971 roku odbyła się podniosła uroczystość 25-lecia „Ekonomika”,  którą połączono z wręczeniem sztandaru ufundowanego przez młodzież, Komitet  Rodzicielski i zakłady opiekuńcze. Przybyło wówczas wielu dostojnych gości.  Gorącymi brawami powitano między innymi Panią Leonię Strzelczyk.  

Nowością roku szkolnego 1971/72 w szkołach zawodowych były zajęcia  fakultatywne w klasach maturalnych. Tymczasem dobiegły wreszcie końca prace przy  budowie boiska szkolnego. 

1 września 1972 roku uczniowie słuchali w programie I Polskiego Radia  przemówienia Ministra Oświaty i wychowania – Jerzego Kuberskiego. Przekonywał  on, że trzeba „lepiej uczyć i skuteczniej wychowywać”. Koło Polskiego Towarzystwa  Ekonomicznego w Słupsku wyróżniło „Ekonomik” za jego rolę w środowisku  lokalnym i wysoki poziom nauczania. Nasza młodzież była również widoczna  podczas koncertów odbywających się w ramach VI Festiwalu Pianistyki Polskiej oraz  wzięła udział w pierwszym w Polsce odsłonięciu pomnika poświęconego wielkiemu  kompozytorowi – Karolowi Szymanowskiemu.  

Płynność nauki przerwana została oddelegowaniem grup młodzieży szkół  średnich do pomocy przy wykopkach. Było to poleceniem wydanym przez Ministra  Oświaty i Wychowania. Przerwano na ten czas zajęcia dydaktyczne (od 15 września  do końca października). Zorganizowano młodzieży przewóz ze szkół do miejsc  pracy, zapewniono jej pomoc lekarską, odzież ochronną i bezpłatne wyżywienie.  Za wykonaną pracę uczniowie otrzymywali wynagrodzenie zgodne z przepisami  układu zbiorowego pracy dla pracowników państwowych przedsiębiorstw rolnych. 
 
Podczas Dnia Kobiet w pokoju nauczycielskim za zdrowie pań pito… szampana!  Hasłem przewodnim miesiąca było: „Zabawa i piosenka – przywilejem młodości”.  Nieoczekiwanie na maturze uczniowie w całej Polsce zdobyli lepsze oceny z matematyki niż z języka polskiego! 

Rok szkolny 1972/73 był końcem kadencji Dyrektora Jerzego Marciniaka, który  z trudem i ogromnym żalem żegnał się ze szkołą. Był z nią mocno emocjonalnie  związany. To jemu szkoła zawdzięczała w tamtych latach symbiozę dydaktyki  z nowoczesnością, gabinet mechanizacji prac obrachunkowych i automatyzację  pozostałych pracowni. Liczydła stały się melodią przeszłości, a uczniowie z ogromnym  zaangażowaniem korzystali z nowych modeli maszyn produkcji szwedzkiej i niemieckiej.  

Dyrektor Jadwiga Tyras (1973-1986)

We wrześniu 1973 roku ster rządów w szkole przejęła Pani Jadwiga Tyras  – nauczycielka księgowości. Miała już spore doświadczenie w kierowaniu szkołą, ponieważ przez kilka lat była zastępcą dyrektora w Technikum Elektrycznym w Słupsku. Pani dyrektor energiczną i twardą ręką prowadziła „Ekonomik” przez  13 lat. Z ogromną troską dbała o szkołę. Za jej kadencji obchodzono hucznie kolejne  „lecia” – trzydziestolecie i czterdziestolecie, połączone ze zjazdami absolwentów i sentymentalnymi spotkaniami byłych nauczycieli. Bliskim współpracownikiem i „prawą ręką” Pani Tyras był ulubieniec młodzieży – Mirosław Kondrat – nauczyciel  historii. Po jego odejściu w 1976 roku do Kuratorium Oświaty na zastępcę powołano  nauczyciela języka polskiego – Pana Profesora Karola Kunza, który pełnił tę funkcję  
przez kolejnych dziesięć lat. Uczniowie wszystkich roczników uwielbiali jego lekcje.  Z ciekawszych wydarzeń kulturalnych tego okresu należy wymienić  imprezę telewizyjną pt. „Bilet”. W 1973 roku drużyna słupskiego Liceum  Ekonomicznego pokonała w konkursie „Wiadomości geograficznych o Polsce” drużynę koszalińską w stosunku 6:3.  

Nasi uczniowie chętnie wspomogli organizację Dni Słupska – doroczne,  kilkudniowe święto miasta. W wielu punktach miasta pojawiły się dekoracje, a za  najładniejsze uznano te przy „Sezamorze”. Podsumowano konkurs plastyczny „Przemysł  w oczach dziecka”. Na Placu Armii Czerwonej młodzież szkolna zaprezentowała udane  programy artystyczne. Pani Dyrektor dbała o to, żeby przedstawiciele „Ekonomika”  byli aktywni i obecni w miejskich inicjatywach.  

W tym okresie normą w szkole stały się cotygodniowe apele, podczas  których propagowano idee leninowskie, „Wielkiego Października”,  socjalizmu i roli LWP w Siłach Doraźnych na Bliskim Wschodzie. Jak nas  przekonywano: „Ciągłe dyskusje – dowodem troski o przyszłe pokolenie”. 

W rocznicę śmierci Lenina przygotowano część artystyczną: „Poezja – wyjątki z dzieł Lenina” oraz śpiewano radzieckie piosenki. Innym razem Pani Jadwiga Tyras  wystąpiła z referatem „Dobrze gospodarować to znaczy dobrze oszczędzać”. Część  artystyczną na Dzień Górnika przygotowali podopieczni Pani Profesor Balowskiej. W roku 1974 nowością była rozszerzona ocena ze sprawowania i zmiana  zasad zdawania egzaminu dojrzałości. System egzaminów stał się bardziej  elastyczny, choć nadal obowiązywał egzamin pisemny z języka polskiegoi matematyki. Miał szerzej uwzględniać zainteresowania młodzieży. Absolwenci  szkół humanistycznych otrzymywali inne, łatwiejsze, arkusze zadań z matematyki. Przebieg egzaminów obserwowali przedstawiciele komitetu  rodzicielskiego.  

Jeden z ważniejszych apeli poświęcony był 25. Rocznicy Polskiego Ruchu  Robotniczego. Grupie uczniów wręczono nagrody zdobyte w Olimpiadzie Języka  Rosyjskiego. Przy herbatce z samowara śpiewano rosyjskie piosenki. Odbył się  również „kominek” harcerski. Tuż po nim celebrowaliśmy sesję popularno-naukową  przygotowaną przez Koło Ekonomistów przy TE dla Pracujących na temat dorobku  nauk ekonomicznych w XXX-leciu PRL. 

Młodzież coraz chętniej bawiła się podczas szkolnych imprez, które  sama organizowała. Z kolei w wakacje uczniowie spędzali pracowicie czas w Nadleśnictwie „Łośnica” w ramach Ochotniczych Hufców Pracy. Wypoczywali,  ale też zarabiali wtedy pierwsze pieniądze. Przez kilka następnych lat kolejne roczniki  wyjeżdżały do Bolkowa pod Połczynem sadzić i pielęgnować las.  

Podczas ślubowania „pierwszaków” we wrześniu 1974 roku w szkolnej auli  rozbrzmiały między innymi następujące słowa: „Ślubujemy dbać o honor swojej szkoły,  godnie reprezentować szkołę na zewnątrz oraz… swoją nauką i pracą pomnażać  dorobek naszej socjalistycznej Ojczyzny. 

W grudniu odbyło się Święto Szkolnych Organizacji. Działające prężnie koła  zdawały raporty drużynowe, uczestnicy wspólnie wysłuchali harcerskiej gawędy,  obserwowali wręczenie krzyżów harcerskich i zaśpiewali „Szare mundury”. 
21 stycznia 1975 roku grono pedagogiczne i młodzież pożegnali lubianego  pedagoga – Jana Redlocha, który przeszedł do WSP. 

„Wiedza umacnia przyjaźń” to tytuł imprezy przygotowanej przez Koło  Rusycystów pod kierownictwem Pani Profesor Wiesławy Kicińskiej z okazji 30.  Rocznicy PRL-ZSRR i Dni Kultury Radzieckiej w Polsce. Z tej okazji odbył się quiz  wiedzy. Finansiści ostro konkurowali z handlowcami. Wygrali ci drudzy. 

W wakacje uczniowie nie chcieli rozstawać się ze swoimi nauczycielami, więc  razem z nimi wyjechali do Leśnictwa „Łośnica”. Obok pracy, była wspólna zabawa przy ognisku, śpiewanie i dyskutowanie do rana pod gołym niebem.  W 1975 roku szkolna stołówka doczekała się nowego wystroju. Pojawiły się w niej proste krzesła i stoły w stylu kaszubskim. Dodatkową powierzchnię zyskała  też biblioteka. Urządzono czytelnię, która przez wiele lat była uważana za najładniejszą  w Słupsku. Na potrzeby występów artystycznych przebudowano scenę i jej zaplecze.  Szkolne boisko pokryto asfaltową płytą. Zakupiono maszynę do prac obrachunkowych.  „Z okazji trzydziestolecia szkoły zapłonęło 30 świec” – tak zaczynał się artykuł  w lokalnej gazecie, w którym słupszczanie czytali o fantastycznym zjeździe absolwentów  szkoły. Uczestniczyła w nim pierwsza dyrektorka – Pani Leonia Strzelczyk, a szkole  przyznano medal Komisji Edukacji Narodowej oraz medal „Za zasługi dla miasta  Słupska”. Nagrody kuratora otrzymały: Maria Migas, Maria Świderska i Krystyna  Jureko.  

Rok szkolny 1975/76 przyniósł nowe formy pracy z młodzieżą. Poszczególne  klasy kolejno przez dwa tygodnie obejmowały opiekę nad szkołą, organizując jej życie kulturalne i biorąc odpowiedzialność za porządek. Była to tzw. „Panorama klas”. Komitet Rodzicielski ufundował nawet nagrody dla zwycięzców.  Impreza zdobyła dużą popularność.  

Nastąpiła kolejna zmiana nazwy szkoły. Liceum Ekonomiczne od  1 września 1976 roku przemianowano na Zespół Szkół Ekonomicznych.  Specjalności pozostały te same, tj.: finanse i rachunkowość oraz sprzedawca magazynier w Liceum, sprzedawca w Zasadniczej Szkole Handlowej, ekonomika  i organizacja przedsiębiorstw handlowych w Liceum dla Pracujących.  Spółdzielnia uczniowska „Bratniak” otrzymała nagrodę w wysokości 800 złotych  i podziękowania za współpracę od Wojewódzkiej Spółdzielni Spożywców w Słupsku.  

W styczniu 1976 roku zarząd ogniska ZNP zorganizował „choinkę” dla dzieci  pracowników. W auli szkoli spotkali się na naradzie dyrektorzy szkół średnich  województwa słupskiego. 28 lutego 1976 roku szkoła żegnała odchodzącego do  pracy w kuratorium Pana Dyrektora Mirosława Kondrata. Zastępcą dyrektora 
szkoły został Pan Profesor Karol Kunz. Lekcje języka polskiego stały się lekcjami pięknego czytania, recytowania i interpretowania. Ciekawostką była zorganizowana  przez klasę II LB wystawa psów! 

Klasa II B pod opieką Pana Profesora B. Snarskiego przebywała na  biwaku, którego pozazdrościli jej inni uczniowie. Echa wspólnych zabaw w Dębnicy Kaszubskiej i Krzyni rozbrzmiały w całej szkole. Było też zwiedzanie  garbarni oraz elektrowni.  

Po raz kolejny zbieraliśmy ziemniaki, tym razem w Paprzycach i Wieszynie, gospodarstwach należących do SHR Redzikowo. Było nas 1267 osób,  przepracowaliśmy 7662 godzin, zebraliśmy 617 ton ziemniaków. Zarobiliśmy 87.187  złotych! 

Tymczasem Klub Sportowy „Gryf” w Słupsku wystosował do szkoły  pismo gratulacyjne dla Haliny Dzierchawicy, jednego z największych talentów  sprinterskich młodego pokolenia. Zajęła ona drugie miejsce na dystansie 50 metrów podczas Mistrzostw Polski Juniorów w hali. Ponadto Małgorzata Kaczmarek  wygrała skok w dal na Mistrzostwach Polski Juniorów Pionu Gwardyjskiego.  
Przez cały miesiąc trwała w szkole zbiórka makulatury, z której dochód  przeznaczono na Centrum Zdrowia Dziecka. Powołana została szkolna komenda OHP.  Komendantem młodzieży wybrano Elżbietę Niżak, a opiekunem z ramienia RP - Panią  Profesor Krystynę Jureko. Z funduszu Komitetu Rodzicielskiego zorganizowano akcję  „Szklanka gorącego mleka”.  

Siedmiu wytrawnych turystów wśród nauczycieli stanęło do egzaminu na  kierowników wycieczek szkolnych i wszyscy zdali go brawurowo.  W roku 1977 znów było głośno o szkolnym internacie. Pod nowym kierownictwem  Wiesławy Tomaszewskiej mieszkańcy bursy zajęli trzecie miejsce wśród internatów  szkół średnich w Słupsku.  

W roku szkolnym 1977/78 rozszerzył się skład dyrekcji o trzecią osobę,  nauczycielkę fizyki – Panią Profesor Annę Rzepecką.  
W 1977 roku wizytatorzy poddali ocenie 22 nauczycieli. Wystawiono osiem  not wyróżniających i osiem not bardzo dobrych. Złoty Krzyż Zasługi otrzymali:  Mirosława Hańska i Tytus Migas, a polonistkę – Janinę Gintyłło – wyróżniono Nagrodą Ministra II stopnia. Ponadto zakończył się Zjazd („szkoda, że nie ostatni”) Wizytatorów na Szkołę pod dowództwem starszego wizytatora W. Święcha.  Doczekaliśmy się tyle samo ocen wyróżniających, co bardzo dobrych. Innych nie  odnotowano.  

Szkolna kronika donosi, że likwidując szafy nauczycielskie i otwierając  osobną szatnię, dyrekcja podniosła estetykę pokoju, ale nie zadowoliła zwolenników  archiwistyki.  

Po raz kolejny uczestniczyliśmy w zjeździe szkół „staszicowskich”, tym  razem w Pile. Życie i działalność wielkiego Polaka stawały się coraz bliższe uczniom  „Ekonomika”. Osobą, która wiedziała na jego temat niemal wszystko, była wieloletnia  opiekunka uczestników konkursu – Pani Profesor Iwona Miluska.  
We wrześniu 1978 roku znacznie wzrosła liczba uczniów. W szkole  funkcjonowało aż 28 oddziałów! 

Prężnie działały szkolne harcerki, które poznawały okoliczne tereny, godzinami  spacerując i śpiewając wesołe piosenki. Kaszuby nie miały już przed nimi tajemnic.  Uczestniczyły również w Rajdzie Grunwaldu w Krakowie. Zwiedzały port w Gdyni,  skąd przywiozły do szkoły piękne kalendarze. Szkolny szczep harcerek rósł w siłę z każdym rokiem... 

W styczniu ostry atak zimy spowodował nieplanowaną przerwę w zajęciach szkolnych. Nauczyciele i młodzież uczestniczyli w odśnieżaniu okolic  szkoły i wyznaczonych punktów miasta. A w maju uliczny BiegZwycięstwa przyniósł nam pierwsze miejsce drużynowo i indywidualnie (B. Majewska). Nowy puchar ozdobił gabinet dyrektora. W czerwcu w szkolnej auli gościła słupska poetka – Marta Aluchna-Emalianow. Niedługo potem uczestniczyliśmy w apelu poświęconym sprawie nieprzedawniania hitlerowskich zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości. 
W dniach filmu radzieckiego obejrzeliśmy „Los człowieka”, „Cichy dom” i „Matkę”. Na apelach i lekcjach ekonomii politycznej zapoznaliśmy się z tezami  na VIII Zjazd PZPR. Z uwagi na problemy z opałem ferie 1979 roku przedłużono w województwie słupskim do 4 stycznia.

Szkolne kroniki donosiły, że coraz częściej nasze dziewczyny bywały na  zabawach w Zespole Szkół Leśnych w Warcinie... Z kolei chłopcy stamtąd odwiedzali  nas w celu zbiorowego oglądania telewizji. 
Żegnając się ze szkołą, absolwentki rocznika 1979 zasadziły na dziedzińcu  szkoły sześć grabów. 

W związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia młodzież  postanowiła wziąć udział w akcji zbierania zabawek pod hasłem „Prezent dla dziecka”.  Kilkakrotnie zebrano paczki, odzież i słodycze dla maluchów z domów dziecka w Ustce i Lęborku.  

Po przepracowaniu 15 lat w sekretariacie i księgowości w 1979 roku  odeszła ze szkoły Danuta Zbroja. W tym samym roku zespół szkół poszerzył  się o Policealne Studium Zawodowe o specjalności: ekonomika pracy, płace i sprawy socjalne. Studium przyjęło 30 słuchaczy.  

Rok szkolny 1980/81 rozpoczął się z dwudniowym opóźnieniem –  w dniu 3 września, w dodatku bez tradycyjnej akademii. Przyczyną tego była napięta sytuacja społeczno-polityczna w kraju. Wszyscy byliśmy pod wrażeniem  ważnego wydarzenia, jakim było podpisanie umowy społecznej przez Komitety Strajkowe w Gdańsku i Szczecinie z ówczesnym rządem.  

W szkolnictwie następowała odnowa. Dzień Nauczyciela odtąd nazywał się  Dniem Pracownika Oświaty. W szkole zaczęły działać dwa związki zawodowe Na czele  „Solidarności” stanęła Kazimiera Buńkowska, natomiast na czele ZNP – Krystyna  Jureko.  

Swoje lokum otrzymali wreszcie harcerze. Hucznie otwarto harcówkę. Ładne i estetyczne pomieszczenia powstały dzięki zaangażowaniu młodzieży i ich opiekunów. Elementy drewniane wykonali uczniowie Zespołu Szkół Drzewnych. Materiały i surowce zebrała młodzież w czasie pracy w OHP. Płyty, wykładzinę i tapety zakupiła szkoła.  

Po wielu latach powróciła do szkoły studniówka. Młodzież i profesorowie opanowali aulę, klub i pokój nauczycielski. Bawiono się znakomicie. 
Lata osiemdziesiąte przyniosły ogólnokrajowe trudności zaopatrzeniowe i wprowadzenie sprzedaży reglamentowanej na wiele artykułów. Od roku 1992 nad  sprawnym funkcjonowaniem sklepiku czuwała Pani Profesor Barbara Kleszowska.  Swoją radą i doświadczeniem wspomagała kolejne klasy Liceum Handlowego.  
Po raz pierwszy w historii PRL nie odbyły się pochody pierwszomajowe.  Podyktowane to było oszczędnością. Za to matura przebiegała bez zmian. Do egzaminu  dojrzałości przystąpiły 52 osoby, a zdało go 38 uczniów.  

W związku z wprowadzeniem stanu wojennego – 13 grudnia 1981 roku –  zawieszono zajęcia we wszystkich szkołach. W pierwszym tygodniu stanu wojennego  nauczyciele pełnili 24-godzinne dyżury w szkole. Przerwa w nauce trwała aż do 23  stycznia 1982 roku.  

Nie był to koniec przykrych wydarzeń. Kapryśne warunki atmosferyczne  spowodowały, że wylała rzeka Słupia. Stara część miasta została zalana. Woda  wdarła się również do pomieszczeń szkolnych, powodując wiele zniszczeń. Popękały kaloryfery, rury kanalizacyjne, zniszczone zostały boazerie, futryny i podłogi. Grudzień 1980 roku minął naszym woźnym pod hasłem walki z wodą  zalewającą dolny korytarz. Wiadra okazały się najskuteczniejszą bronią! Najtrudniej  było usunąć zniszczenia w internacie.  

Jednak życie szkolne toczyło się swoim torem. Znów nadszedł karnawał i okres studniówek. Tym razem zgodę na urządzenie balu musiał wydać Urząd Miasta.  Chociaż zabawa odbywała się w nietypowych godzinach (od 14.00 do 21.00), bawiono  się doskonale.  

Zgodnie z postanowieniami dekretu o stanie wojennym, za pracę w szkole  odpowiadać miał jednoosobowo dyrektor, co w znacznym stopniu ograniczyło  kompetencje Rady Pedagogicznej. Na polecenie władz na lekcjach wychowania  obywatelskiego nauczyciele zobowiązani byli przeprowadzić temat: „Stan wojenny”.  
W styczniu 1981 roku młodzież otrzymała gwarancję dobrowolności  uczestnictwa we wszelkich manifestacjach i imprezach. 

Jubileusz z okazji 35-lecia istnienia szkoły upłynął skromnie.  Zaakcentowano go sesją popularnonaukową na temat organizacji młodzieżowych oraz wystawą kronik szkolnych. Wysłano również listy do byłych nauczycieli i przygotowano spotkania z absolwentami. Klasa III LA zorganizowała imprezę pt.  „Sam na scenie”, której bohaterem był Pan Jerzy Marciniak. 

Akademię z okazji 1 Maja przygotowała HSPS. Na program złożyły się  wiersze o treści patriotycznej. Na kolejnych apelach przypominano „korzenie”  organizacji młodzieżowych – historię Związku Młodzieży Komunistycznej i działalność Szarych Szeregów.  

We wrześniu 1981 roku nasz Zespół Szkół powiększył się o nowe specjalności:  krawców i kuśnierzy. Z zakładowego funduszu nagród po raz pierwszy w szkolnictwie  wypłacono „trzynastkę”. Szkoleniowe spotkanie Rady Pedagogicznej poświęcono  rozważeniu przyczyn aktywności i bierności społecznej uczniów. Na innym posiedzeniu  zalecono nauczycielom przeprowadzenie zajęć z wychowania obywatelskiego na  temat stanu wojennego. W klubie szkolnym otwarto wystawę stroju historycznego i ludowego. Ekspozycję przygotowały dziewczęta z klasy krawieckiej. 

Wraz z początkiem roku szkolnego 1982/83 roku przywrócono obowiązek  pisemnego opracowywania przez nauczycieli rozkładu materiału. Na zebraniach  z rodzicami polecono omówić sprawę niebezpieczeństwa, jakie grozi młodzieży  w przypadku udziału w manifestacjach ulicznych. Zadania grudniowe zalecały  zaktualizowanie rejestru uczniów zagrożonych niedostosowaniem społecznym  (prostytucją, kradzieżami, włóczęgostwem, narkomanią). Młodzież naszej szkoły  nawiązała listowny kontakt ze szkołami w Pile i Poznaniu noszącymi imię  Stanisława Staszica.  

Ustawą z 1 lutego 1983 roku wprowadzono zmiany w Karcie Nauczyciela: za  każde pierwsze dni niezdolności do pracy z powodu choroby nauczyciele zachowywali  prawo do wynagrodzenia w wysokości 50%. Również - decyzją większości - do szkoły  wrócił fundusz socjalny.  

Nasze szkolne harcerki skorzystały z zaproszenia Prezydenta NRD dla 100  tysięcy dzieci i młodzieży polskiej, co zaowocowało wyjazdem do pracy przy plewieniu  skwerów. Szkoła ciągle nie miała sali gimnastycznej, a zmagazynowane elementy, 
konieczne do jej budowy, przekazano z czasem do Człuchowa.  
W dniu Komisji Edukacji Narodowej w 1983 roku nastąpiło uroczyste  odsłonięcie portretu patrona szkoły – Stanisława Staszica. Kolejne roczniki  zaangażowały się w stworzenie izby pamiątek „staszicowskich”. Organizacją Dni  Patrona Szkoły zajmowały się harcerki.  

Zmodyfikowano zasady egzaminu zawodowego: zamiast prac  dyplomowych wprowadzono egzamin pisemny i ustny z rachunkowości,  finansów, ekonomii i biurowości. Z kolei na propozycję Pani Dyrektor młodzież  kształciła umiejętność pisania protokołów i sprawozdań także na zajęciach 
z wychowania obywatelskiego.  

Dużą stratą dla pogrążonej w żalu szkoły była śmierć Pani Profesor Marii  Mertkowej, która umarła w 1985 roku. Uczyła organizacji i techniki handlu i prawa, ale zapamiętano ją przede wszystkim jako doskonałą bibliotekarkę. Kochała  książki i swoją pasję przekazywała młodzieży. Warto poświęcić jej kilka zdań, bo to  dzięki niej biblioteka w „Ekonomiku” stała się miejscem niezwykłym… 
Dusza Marii Mertkowej rozpięta była pomiędzy miłością do muzyki i uwielbieniem dla literatury. Ale Pani Maria nie potrafiła zagarnąć ich tylko  dla siebie, przeciwnie – pragnęła tą miłością podzielić się z innymi. I tej właśnie  misji podporządkowała swoje życie. Pomogła prowadzić słupskie instytucje  kulturalno-oświatowe, wyznaczyła wzorce porządkowania księgozbioru,  ożywiała działalność tutejszych kół zainteresowań. Ceniła długie rozmowy z młodzieżą o książkach i przyciągała do szkolnej biblioteki bibliofilów.  Obok artystycznie usposobionej natury wykazywała zdolności ekonomiczne i językowe. Biegle znała kilka języków obcych, w tym łacinę. Nie dała się wojnom,  systemom politycznym, chorobom i przeciwnościom losu. Porządkowała świat po  swojemu… 

W 1946 roku zamieszkała z rodziną w Słupsku, w pięknym pięciopokojowym  mieszkaniu przy dawnej ulicy Staszica (obecnie jest to ulica Tuwima). Dom ten słynął  z gościnności i otwartości, a także z pysznych potraw serwowanych przez gospodynię –  drobną, niebieskooką panią Marię. Bywało, że do rana grano tam w brydża, dyskutując na ważne tematy polityczne i społeczne. Pani domu często zaskakiwała zgromadzone  towarzystwo doskonałą znajomością języków obcych.  
Pani Maria podjęła pracę w Liceum Handlowym. Początkowo sprawnie łączyła  kilka etatów z prowadzeniem domu oraz wychowaniem dwóch córek. Problemy  przyszły z zewnątrz. Były to lata kontrolowania nauczycieli pod względem poprawności  ideologicznej i niesłusznego ich oskarżania. Ofiarą takiego postępowania padła Maria,  która za niewinny żart została w 1952 roku zwolniona i odsunięta od zawodu. W ten  sposób poniosła niezasłużone konsekwencje swojej odwagi w komentowaniu smutnej  rzeczywistości czasów stalinowskich. Zmuszona do kilkakrotnej zmiany pracy,  zatrudniła się w dziale księgowości „Domu Książki”, potem w Spółdzielni „Mechanik”.  Była również kierownikiem księgarni.  

Do szkół wróciła po odwilży politycznej. W Liceum Ekonomicznym pracowała do  1969 roku, początkowo jako nauczycielka podstaw prawa, organizacji i techniki handlu,  a później – po ukończeniu kursu bibliotekarskiego – w szkolnej bibliotece. To właśnie  z etatu bibliotecznego przeszła na emeryturę. Odegrała ważną rolę w organizacji pracy  szkolnej biblioteki w „Ekonomiku”. Ci, którzy z nią pracowali, podkreślają, że była  osobą niezwykłą, z wielką pasją do książek i otwartością do uczniów. To ona, korzystając z instruktaży  pracowników Miejskiej Biblioteki Publicznej w Słupsku,  uporządkowała szkolny księgozbiór według Uniwersalnej Klasyfikacji Dziesiętnej.  Skatalogowała większość pozycji, spisała  wiele nieprzydatnych książek, stworzyła  tzw. aktyw biblioteczny. Lubiła otaczać się uczniami uzdolnionymi i inteligentnymi.  Prowadziła z nimi długie i wartościowe rozmowy, głównie po lekcjach, bo potrafiła  sprawić, że młodzież chętnie pozostawała w szkole w swoim czasie wolnym.  Przygotowywała różne imprezy kulturalne, szczególnie z okazji  Dni Oświaty. Sprawy  czytelnictwa, nie tylko uczniów, ale także nauczycieli, były często przedmiotem  wystąpień pani Marii podczas zebrań rad pedagogicznych. 

Udział młodzieży pod jej kierownictwem w Konkursie Tysiąclecia  przyniósł  szkole nagrodę grupową za stworzone plansze i mapy oraz nagrodę indywidualną  za zdobycie I miejsca w eliminacjach  wojewódzkich w Koszalinie. Dzięki tak bogatej  działalności zawodowej zbudowała autorytet bibliotekarza i biblioteki w szkole. Gdy przeszła na emeryturę, z miłości do uczniów i książek zdecydowała się pozostać w szkole na pół etatu. 

 Jej wychowankowie z Liceum Ekonomicznego wspominają ją jako bardzo dobrą  nauczycielkę, zawsze świetnie i gustownie ubraną, błyskotliwą i pochodzącą z dobrej  rodziny, co zdradzały nienaganne maniery i sposób poruszania się.  
Matura 1985 roku zaczęła się od niespodzianek. Ministerstwo Oświaty i Wychowania ze względu na obchody 40. Rocznicy Zwycięstwa nad Faszyzmem  przesunęły terminy matur na 13 maja.  

W tym samym roku odbył się Konkurs Recytatorski Poezji i Prozy Rosyjskiej  i Radzieckiej. Obowiązywał konkurs pisarzy kaukaskich. Na polecenie władz  oświatowych młodzież obejrzała film Andrzeja Trzosa-Rastawieckiego pt. „Jestem  przeciw”.  

 W kolejnych latach funkcjonowania szkoły znacznie zmniejszyło się  zainteresowanie „Ekonomikiem”. Na szczęście na krótko… 
W 1985 roku odeszło na emeryturę wielu długoletnich pedagogów. Byli to:  polonistka - Maria Świderska, geografka - Krystyna Gruszczyńska, były dyrektor –  Jerzy Marciniak oraz pierwszy absolwent szkoły – Edmund Iwaszkiewicz.  
W kolejnym roku szkolnym musieliśmy pracować w niektóre wolne soboty, gdyż w systemie pięciodniowym nie wypracowywaliśmy wyznaczonych zarządzeniem  Ministra Oświaty dwustu dni w roku. Zgodnie z decyzją Kuratora Oświaty i Wychowania, 1 września 1985 roku Policealne Studium przyjęło nazwę Policealnego  Studium Administracji Państwowej.  

Zaczęły się przygotowania do obchodów 40-lecia istnienia szkoły. Rodzice  malowali sale lekcyjne, nauczyciele i uczniowie zbierali materiały na temat historii  szkoły, młodzież przeprowadzała wywiady z byłymi pedagogami. Dyrektor Jadwiga  Tyras i Jerzy Kiciński – odpowiedzialni za część artystyczną, pracowali na pełnych  obrotach. Jubileusz czterdziestolecia był okazją do podsumowania dorobku naszej  placówki, dokonań pedagogów i określenia miejsca szkoły w słupskim środowisku.  Mury ZSE opuściło przez te lata 5.698 absolwentów. Zasilili oni słupskie zakłady pracy,  sklepy i różne instytucje. Szkołę wyróżniono Medalem za zasługi dla województwa. Jubileusz uświetnił Kabaret „Słówko”, a zapał fotograficzny Pana Profesora Romana  Sikorskiego wykorzystano do zorganizowania wystawy okolicznościowej pt. „Nasze  czterdziestolecie”.  

Po raz pierwszy od wielu lat jedna z trzecich klas liceum, z wychowawczynią  Panią Profesor Wiesławą Kicińską, wyruszyła na wycieczkę zagraniczną. Trasa wiodła  przez Poznań – Pragę – Karlove Vary.  

Po raz trzynasty i ostatni Jadwiga Tyras podsumowała rok szkolny. Zdecydowała  się przejść na emeryturę. Od swoich współpracowników otrzymała paletę i sztalugi  jako symbol artystycznych zamiłowań. Razem z Jadwigą Tyras na emeryturę odeszli:  Pani Profesor Mirosława Hańska i Pan Profesor Karol Kunz.

Dyrektor Mirosław Kondrat (1986-2002)

We wrześniu 1986 roku dyrektorem szkoły został nauczyciel historii – Pan  Profesor Mirosław Kondrat, a ze wsparciem ruszyły mu wicedyrektorki– Pani Profesor  Danuta Pasalska (nauczycielka przedmiotów zawodowych) oraz Pani Profesor Anna  Rzepecka (pełniąca tę funkcję po raz drugi). Szkoła nadal działała pod niezmienionym  szyldem jako Zespół Szkół Ekonomicznych i posiadała te same specjalności.  

Tradycją naszej placówki stało się ślubowanie klas pierwszych. W czasie uroczystości, poprzedzonych wprowadzeniem sztandaru, odśpiewaniem  hymnu narodowego oraz wystąpieniem dyrektora szkoły, przedstawiciele klas składali  przysięgę systematycznego, pilnego i rzetelnego zdobywania wiedzy.  

Młodzież coraz częściej angażowała się w akcje inicjowane przez władze  miasta, między innymi w zbiórkę funduszy na budowę nowego szpitala w Słupsku. Szkole przekazano fotogram o Leningradzie, a uczniowie często gościli w kinie na pokazach filmów o polskich bohaterach narodowym, między innymi o gen.  K. Świerczewskim.  

Dyrektor Kondrat rozpoczął swoją kadencję remontem budynków  szkolnych. Na pierwszy ogień poszły toalety. Położono w nich glazurę  i wymieniono zniszczone sanitariaty. Coraz lepiej pracował internat pod  kierownictwem Pani Profesor Haliny Kuc. Za przygotowanie młodzieży do konkursu „Młodość – trzeźwość” opiekunowie z internatu otrzymali I nagrodę w wysokości 80 tysięcy złotych. Wychowawczyni internatu – Pani Profesor Julita  Błazucka – wraz ze swoimi wychowankami reprezentowała województwo słupskie na  szczeblu centralnym konkursu.  

Istniejący od kilku lat zespół wokalny, kierowany przez Jerzego Kicińskiego,  został laureatem konkursu „Złota Piątka”. Można by rzec, że w tym czasie „Ekonomik”  funkcjonował śpiewająco!