Cykl: #Czytam/Piszę, bo lubię!

Bohaterem naszego drugiego odcinka jest Kacper Kubis, tegoroczny maturzysta, który pilnie przygotowuje się do egzaminów końcowych, ale w wolnym czasie realizuje swoje książkowe pasje. Czyta i pisze, bo lubi i uważa, że zawsze powinno się znaleźć na to czas. Kacper wielokrotnie zdradzał już humanistyczne zacięcie, prowadził szkolne imprezy, pisał do nich scenariusze, angażował się w działania Samorządu Uczniowskiego. Trudno będzie sobie wyobrazić „Ekonomik” bez Kacpra… Ale zanim Kacper wyfrunie w świat, niech zainspiruje młodszych kolegów do przekroczenia bram literackiego świata!

Agata Marzec: Kto i kiedy zaszczepił Ci miłość do literatury?
Kacper Kubis: No cóż, bardzo szybko nauczyłem się czytać i pisać. Byłem częstym gościem biblioteki szkolnej w szkole podstawowej. Jednak w szóstej klasie nagle przestałem czytać książki - poza niektórymi lekturami. Po prostu, czytanie książek przestało mi się wtedy podobać.
Trwało to przez całe gimnazjum - na moich półkach stały głównie pomoce szkolne i lektury, rzadko nawet do nich sięgałem. Mój stosunek do książek i czytania zmienił się w technikum. W pierwszej klasie byłem wielkim fanem Marco Kubisia, a on w jednym ze swoich filmów na YouTube („JAK STAĆ SIĘ MĄDRZEJSZYM”) bardzo polecał czytanie książek. Dzięki niemu poznałem też opowiadana Howarda Phillipsa Lovecrafta i od razu się w nich zakochałem. Od tego czasu czytanie książek sprawia mi wielką przyjemność.

Agata Marzec: Po jakie książki sięgasz w wolnym czasie?
Kacper Kubis: Najbardziej lubię powieści i opowiadania grozy i to właśnie je czytam najczęściej. Uwielbiam mroczne klimaty, a najlepiej, jeśli groza miesza się z fantastyką. W ten sposób przeczytałem wiele opowiadań Lovecrafta czy kilka książek Stephena Kinga. Innym gatunkiem, z którym lubię się mierzyć, to antyutopia. Nie można tutaj nie wspomnieć o Georgu Orwellu i jego "Folwarku zwierzęcym" czy "Roku 1984". Obie książki genialnie pokazują opresyjne systemy polityczne - "równość" wszystkich obywateli, rzekomą troskę władzy o poddanych czy codzienne problemy mieszkańców i ich przemyślenia. Oba tytuły dają czytelnikowi do myślenia - totalitaryzm jest czymś złym, a prawdziwa wolność nie istnieje. Zdarza mi się sięgać po inne książki, z innej tematyki. Często też czytam książki popularno-naukowe lub przeróżne poradniki.

Agata Marzec: W jakich okolicznościach zacząłeś pisać własne teksty?
Kacper Kubis: Spisywać swoje opowieści zacząłem dopiero w technikum, jednak tworzę różne historie już od dzieciństwa. Początkowo, jako dziecko, ja i moi przyjaciele byliśmy uczestnikami różnych bajek dla dzieci. Z czasem sam zacząłem układać własne historie, czerpiąc inspiracje z różnych seriali dla dzieci. Część ich fabuły zapisywałem w moich pamiętnikach, częściej jednak rysowałem w nich różne potwory, z którymi przyszło nam się mierzyć.
Swoje pierwsze opowiadanie spisałem pod koniec pierwszej klasy technikum. Napisałem też kilka wierszy. Staram się pisać jak najczęściej, jednak albo ogranicza mnie w tym szkoła, albo jest to niemoc twórcza. Do tej pory skończyłem niewiele swoich teksów, mam jednak nadzieję, że gdy tylko znajdę więcej czasu, ukończę wszystkie zaczęte opowieści.

Agata Marzec: Jaką tematykę podejmujesz w swoich tekstach?
Kacper Kubis: Zazwyczaj piszę opowiadania grozy. Mają one taką zaletę, że szybko wprowadzają czytelnika w odpowiedni nastrój i dostarczają maksimum emocji w krótkim czasie. Nie zdarzyło mi się napisać tekstu, który niósłby jakieś głębsze przesłanie. W wierszach częściej poruszam tematykę rozrywkową, o czym przekonali się moi najbliżsi znajomi i przyjaciele. Napisałem też kilka wierszy, których tematyka dotyczy mnie i mojego życia. Tych utworów nie przedstawiłem nikomu.

Agata Marzec: Jakie masz literackie marzenia?
Kacper Kubis: Pisać tak, by inni chcieli to czytać. I tyle :)

Agata Marzec: Czy mógłbyś zaprezentować nam chociaż jeden tekst własnego autorstwa?
Wciąż myślę o tym, by założyć jakiegoś bloga i tam publikować moje teksty. Jestem jednak dobrej myśli i gdy tylko skończę jedno z zaczętych opowiadań, prawdopodobnie je opublikuję.

Rozmawiała: Agata Marzec