Wrześniowe MUST READ, czyli Agata M. poleca!

Kochani, jako że w tym roku szczególnie mocno celebrujemy 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę, postanowiłam zaproponować Wam szereg książek związanych tematycznie z godnością, wolnością i walką o ojczyźniane wartości. Jestem przekonana, że warto po nie sięgnąć, ponieważ stanowią one cenne świadectwo naszej zbiorowej tożsamości kulturowej i, po prostu, tłumaczą nasze miejsce w świecie oraz przywiązanie do „małej ojczyzny”. Zachęcam do śledzenia tegorocznego cyklu i odwiedzania mnie w szkolnej bibliotece. Z przyjemnością zaprezentuję Wam wartościowe pozycje z Polską i polskością w tle. Pozycja na wrzesień to „WARTO BYĆ PRZYZWOITYM” WŁADYSŁAWA BARTOSZEWSKIEGO!
1. O czym jest książka?
„Warto być przyzwoitym” to wspomnienia Władysława Bartoszewskiego zebrane przez niemieckiego wydawcę K. Lehmanna. Pierwsze polskie oficjalne wydanie książki miało miejsce w 1990 roku w Wydawnictwie W drodze. Obecna edycja została dodatkowo wzbogacona o publikacje, wykłady i przemówienia autora z lat jego działalności w okresie PRL, a także z czasu jego służby dyplomatycznej w III RP. Książka to wywiad z Profesorem, jego wspomnienia i wykłady. Uderza w niej jasność wywodu i dystans do opisywanych wydarzeń, tym bardziej godny szacunku, że Profesor sam w nich wiele ucierpiał. Opisywanie swoich doświadczeń oświęcimskich bez zacięcia martyrologicznego, ze skoncentrowaniem się wyłącznie na faktach, czy podobna postawa we wspomnieniach o pobytach w więzieniu za czasów stalinowskich - zasługują na czytelnicze uznanie. Bardzo interesująca jest chociażby relacja o internowaniu w grudniu 1981 roku – osobista i pełna szczegółów.
2. Kim był autor?
To dziennikarz, historyk, pisarz, polityk. Urodził się 19 lutego 1922 roku w Warszawie. Zmarł 24 kwietnia 2015 roku. Autor wywodził się z pokolenia akowskiego. Uczestnik i kronikarz, a zarazem postać symboliczna dla jego losów i roli w polskich przemianach po 1945 i po 1989 roku. Na przełomie lat 1940/1941 przez 199 dni był więźniem KL Auschwitz. Złożył o tym szczegółową relację podziemiu. Od sierpnia 1942 roku w konspiracji: w Biurze Informacji i Propagandy KG AK, Delegaturze Rządu i katolickim Froncie Odrodzenia Polski. Współzałożyciel Rady Pomocy Żydom "Żegota". Autor i redaktor podziemnej prasy. Za udział w Powstaniu Warszawskim otrzymał Krzyż Walecznych i stopień podporucznika. Po rozwiązaniu AK był w organizacji "Nie" i Delegaturze Sił Zbrojnych. Z konspiracji wyszedł w październiku 1945 roku. Zajął się historią okupacji we współpracy z Główną Komisją Badań Zbrodni Niemieckich w Polsce. Niespełna rok był dziennikarzem opozycyjnej "Gazety Ludowej" i działaczem PSL. W końcu 1946 roku został aresztowany; do lata 1954 roku, z półtoraroczną przerwą, był więźniem politycznym. W 1955 roku został zrehabilitowany. Powrócił do pracy dziennikarskiej i badań historycznych. W roku 1957 związał się na pół wieku z "Tygodnikiem Powszechnym".
3. Opinie o książce:
„Ja wysłuchałam tej książki w formie audiobooka z niesłabnącym zainteresowaniem.
Bardzo dużo miejsca autor poświęcił idei pojednania polsko-niemieckiego i skomplikowanym, bolesnym stosunkom między Polakami i Żydami. Tolerancja, zdolność do wybaczania, odrzucenie zemsty... - to moralne postawy, o których Bartoszewski pisze z wielkim zaangażowaniem.
Muszę przyznać, że podziwiam jego humanizm...”
„Świetna książka. Bardzo ciekawe w niej jest to, że połowę stanowią - związane z osobistymi wspomnieniami autora - przedruki przemówień i odczytów na temat Polskiego Państwa Podziemnego w czasie II Wojny Światowej oraz różnych zagadnień powojennych. Wiele się z tego dowiedziałam, bo Pan Profesor operuje konkretami, datami, liczbami, faktami i cytatami z przemówień Hitlera, zarządzeń i Paktów.
Jeśli chodzi o część pierwszą, o osobiste wspomnienia, to autor pisze prawdę, ale pisze powściągliwie. O złu i swoich cierpieniach pisze oszczędnie, właściwie wspomina o strachu i zapadniętych barkach po wyjściu z Auschwitz. Ale gdy spojrzałam na 2 fotografie - z pierwszego dnia w Auschwitz, gdy jak to sam autor mówi, że nie wiedzieli, gdzie się znaleźli, i zdjęcia z lat 50-tych po wyjściu z więzień UB - na tych zdjęciach widać, jak te lata cierpień odbiły się na profesorze.”
„Portret prawdziwego humanisty w najgłębszym i najlepszym tego słowa znaczeniu. Osoby, która swoje życie i poglądy nie tylko głosi ale i udowadnia o czym miałem przyjemność przekonać się osobiście na jednym ze spotkań w Sopocie 2013 roku gdzie otrzymałem powyższy egzemplarz wraz z podpisem autora.”
Przygotowała: Agata MARZEC – szkolna bibliotekarka