"Niepodległa jest kobietą", czyli kilka słów o wizycie marca we wrześniu...

Nasza pani bibliotekarka - Agata Marzec - odwiedziła Szkołę Podstawową oraz Gimnazjum w Wicku, by spotkać się z tamtejszą młodzieżą, która postanowiła porozmawiać o sensie wolności, wyrażaniu się poprzez pisanie, pomysłach na nowe książki oraz rozumieniu kobiecości we współczesnym świecie. Uczniowie byli bardzo ciekawi tekstów, których autorką jest pani Agata Marzec, czytali ich fragmenty i wyrażali swoje opinie. Punktem centralnym dyskusji były kobiece pasje pani Agaty, w tym głównie fitness, zdrowe odżywianie się i literatura. Spotkanie otworzył pan dyrektor szkoły w Wicku. Przypomniał on o setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz przedstawił sylwetkę gościa. Z kolei pani Agata opowiedziała o projekcie "Godość, wolność, niepodległość" realizowanym w "Ekonomiku". 

„Z belferskiej półki”

Pani Ula nie tylko w cyferkach hula!
Wydawać by się mogło, że pani profesor Urszula Bogdanowicz nie rozstaje się z podręcznikiem do przedmiotów zawodowych i kasą fiskalną, woląc oglądać świat przez pryzmat cyfr, liczb czy statystyk. Nic bardziej mylnego! Czasem i ją można zobaczyć z opasłym tomiskiem w dłoniach. Chcecie wiedzieć, co czyta i jaką literaturę preferuje? Udało nam się zrobić w tej materii dochodzenie. Nasza jedyna i niepowtarzalna „Panterka” odsłania karty... Gotowi? Trzy, dwa, jeden...
 

Agata Marzec: Kto i kiedy sprawił, że zaczęła się Pani interesować literaturą i sięgać po książki?

Urszula Bogdanowicz: Sprawiła to moja mama, która jest polonistką. Dzięki niej sięgam po książki.

Agata Marzec: Jakie były pierwsze tytuły, przy których śmiała się Pani i płakała?

Urszula Bogdanowicz: Zarówno łzy, jak i uśmiech, wzbudzały we mnie bajki Jana Brzechwy.

Agata Marzec: Czy miłość do książek szła u Pani w parze z czytaniem lektur szkolnych?

Urszula Bogdanowicz: Tak, sumiennie czytałam szkolne lektury i podobały mi się one.

Agata Marzec: Które książki najbardziej wpłynęły na Pani myślenie o świecie i ludziach?

Urszula Bogdanowicz: Takich książek jest wiele, można tu choćby przytoczyć książkę pt. Śmierć pięknych saren" (Ota Pavel). Ją zapamiętałam szczególnie mocno.

Agata Marzec: Jak Pani myśli, dlaczego uczniowie coraz mniej chętnie sięgają dziś po książki. Przecież na rynku wydawniczym nie brakuje dobrych tytułów…

Urszula Bogdanowicz: Młodzież woli dziś czytać e-booki, chętnie korzysta z internetu, smartfonu itp., więc spada czytelnictwo tradycyjnych książek, takie czasy. Na szczęście i tak jest jeszcze wielu młodych ludzi czytających książki tradycyjne. Dzięki nim istnieją księgarnie.

Agata Marzec: No dobrze, to teraz pytanie konkretne i wymagające pojedynczej odpowiedzi: Jaka jest Pani książka życia i dlaczego nie da się o niej zapomnieć?

Urszula Bogdanowicz: To książka Henryka Czarneckiego pt. "Profesor na drodze", ponieważ opisuje ona piękno zawodu pedagoga (sfilmowana w 1973 r. przez Zbigniewa Chmieleckiego z niezastąpioną rolą Józefa Nalberczaka).

Agata Marzec: Po jaką tematykę sięga Pani najczęściej?

Urszula Bogdanowicz: Lubię przede wszystkim książki psychologiczne oraz biograficzne.

Agata Marzec: Jakie jest najmądrzejsze zdanie/przesłanie życiowe znalezione w książkach przez Panią przeczytanych?

Urszula Bogdanowicz: "W szkole życia nie ma wakacji", "Zostawiajmy po sobie dobre imię i trwałą pamięć wśród śmiertelnych, aby życie nasze nie przeszło nadaremnie" (Leonardo da Vinci).

Agata Marzec: Książka czy jej filmowa adaptacja – co, według Pani, bierze górę? Ma Pani swoją ulubioną adaptację?

Urszula Bogdanowicz: Zdecydowanie książka, a moja ulubiona adaptacja filmowa to Karola Dickensa "Kolęda prozą, czyli opowieść wigilijna o duchu".

Agata Marzec: Jaką książkę i dlaczego podarowałaby Pani najbliższej osobie w prezencie?

Urszula Bogdanowicz: Podarowałabym książki Ivo Andricia, ponieważ jest mądrym człowiekiem i można się od niego dużo dowiedzieć o świecie.

 

Rozmawiała: Agata MARZEC
 

Co czytają znani i lubiani?

W nowym roku szkolnym będziemy kontynuować nasz cykl, ponieważ, jak się okazało, jesteście bardzo ciekawi, jakie książki zmieniają życie znanych ludzi, gwiazd, celebrytów, aktorów i Waszych idoli. Coraz częściej publicznie dzielą się oni ze swoimi fanami informacjami o przeczytanych lekturach i ich wpływie na dokonywane później wybory. Teraz Wy możecie poczuć to samo. Zachęcamy do śledzenia comiesięcznego cyklu „Co czytają znani i lubiani?”.

Kamil Stoch (skoczek narciarski):
1. „Tożsamość Bourne'a” Robert Ludlum,
2. „Przygody dobrego wojaka Szwejka” Jaroslav Hasek,
3. „Pan lodowego ogrodu” Jarosław Grzędowicz.

Marcin Możdżonek (siatkarz):
1. „Rok 1984” George Orwell,
2. „Wyspa na prerii” Wojciech Cejrowski,
3. „W pustyni i w puszczy” Henryk Sienkiewicz.

Anna Korcz (aktorka):
1. „Krótka historia teatru w Polsce” Zbigniew Raszewski,
2. „Czas zapłaty” John Grisham,
3. „Anielka” Bolesław Prus.

Maja Włoszczowska (kolarka):
1. „Dotknięcie pustki” Joe Simpson,
2. „Alchemik” Paulo Coelho,
3. „Przebudzenie” Anthony De Mello.

Katarzyna Bonda (autorka kryminałów):
1. „Anna Karenina” Lew Tołstoj,
2. „Ślepy zabójca” Margaret Atwood,
3. „Król szczurów” James Clavell.

A jakie są Twoje trzy ulubione książki?


Zebrała: Agata MARZEC
 

Pociągiem do Kultury? Oferta dla „Ekonomika”

Kochani, szkolną bibliotekę odwiedziła przedstawicielka Bałtyckiej Galerii Sztuki Współczesnej w Słupsku, która mieści się w naszym sąsiedztwie, przy ul. Partyzantów 31a i przedstawiła bardzo ciekawa ofertę edukacyjną dla szkół. Wraz ze swoimi wychowawcami możecie umówić się na niecodzienne, inspirujące i odkrywające tajemnice sztuki lekcje! Prowadzą je wykwalifikowani pracownicy – miłośnicy szeroko pojmowanej kultury. Udział w nich jest darmowy, a termin oraz czas trwanie można dostosować do własnych potrzeb. Tematyka zajęć jest różnorodna, obejmuje przede wszystkim wielowymiarową sztukę współczesną. Całą akcję określa się jako „Pociąg do Kultury”, natomiast placówka, która wyróżni się swoją aktywnością, otrzyma tytuł „Maszynisty Roku”. Z oferty BGSW można skorzystać w następujących obiektach: Galerii Kameralnej przy ul. Partyzantów, Baszcie Czarownic przy ul. F. Nullo i Centrum Aktywności Twórczej w Ustce przy ul. Gen. Zaruskiego. Ten ostatni oddział oferuje również bezpłatne zajęcia pozalekcyjne dla młodzieży z Ustki (w Pracowni Obrazu, Filmu, Rzeźby i Ceramiki).

Regulamin uczestnictwa oraz dane kontaktowe znajdują się w bibliotece. Zapraszam!
Agata MARZEC
 

Poznaj patrona szkoły: Stanisław Staszic, czyli kto?

Urodził się w Pile, gdzie również żył. Tam tworzył swe dzieła, twórcą reform był. Patronem „Ekonomika” jest od lat wielu. - Czy to Stanisław Staszic? - Tak, przyjacielu.
Znamy jego nazwisko doskonale, w końcu występuje ono w nazwie szkoły. Przechodzimy obok jego popiersia każdego dnia, choć najczęściej mijamy je bezwiednie. Wiemy, że jest patronem „Ekonomika” i dobrym duchem szkoły. Powinniśmy go szanować, bo – jak mówią nauczyciele - „zacną postacią był”. Ale czy na pewno potrafimy o nim cokolwiek powiedzieć? Starsi uczniowie być może zdążyli go już lepiej poznać! Za nimi lekcje wychowawcze, podczas których na pewno odwołano się do sylwetki poczciwego Stacha. Nasze kochane pierwszaki mają prawo czuć się w tym temacie zagubione… Bo kto by dziś wynosił na ołtarze Staszica?! Kto by mówił o nim w telewizji czy radiu? Pewnie nikt… Za to powiemy Wam my. Tradycyjnie, wrzesień to w naszej szkole czas spotkania ze Stanisławem Staszicem.

I Najważniejsze fakty z życia:

1. Ksiądz, prawnik, filozof, przyrodnik, działacz społeczny i gospodarczy. Urodził się w 1755 r. w Pile. Po ukończeniu seminarium duchownego w Poznaniu studiował nauki przyrodnicze w Paryżu. Do kraju wrócił w 1781 r. i został nauczycielem synów kanclerza Andrzeja Zamoyskiego.
2. W okresie Sejmu Czteroletniego był czołowym przedstawicielem obozu reform. W latach 1790-91 i 1794-97 przebywał za granicą, następnie odbywał podróże naukowe po kraju w celu przeprowadzenia badań geologicznych. Po rozbiorach poświęcił się pracy nad rozwojem gospodarczym kraju oraz rozwinął szeroką działalność organizatorską w dziedzinie oświaty i nauki.
3. W czasach Księstwa Warszawskiego był członkiem Izby Edukacyjnej i referendarzem przy Radzie Stanu. Od 1808 r. piastował funkcję prezesa Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie, dla którego własnym sumptem wzniósł siedzibę (obecny pałac Staszica). Po utworzeniu Królestwa Polskiego, w latach 1815-24 był członkiem Rządowej Komisji Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, a także dyrektorem generalnym Wydziału Przemysłu i Kunsztów.
4. W 1816 r. w swych dobrach w Hrubieszowie założył Hrubieszowskie Towarzystwo Rolnicze, stając się jednym z prekursorów spółdzielczości chłopskiej. Był współorganizatorem uniwersytetu w Warszawie (1816 r.), założycielem Szkoły Górniczo-Hutniczej w Kielcach, a także współtwórcą Staropolskiego Okręgu Przemysłowego (w rejonie Gór Świętokrzyskich).
5. Zaliczany jest do najwybitniejszych przedstawicieli polskiego oświecenia. Pozostawił po sobie wiele dzieł naukowych i politycznych, m.in.: O ziemiorództwie Karpatów i innych gór i równin Polski (1805-15), Uwagi nad życiem Jana Zamoyskiego (1787), Przestrogi dla Polski (1790) i poemat historyczny Ród ludzki (1819-20).
6. Zmarł w 1826 r. w Warszawie, pochowany został przy kościele Kamedułów na warszawskich Bielanach.

II Poglądy Staszica:
Zwracał się do szlachty, aby rozpowszechniła swoje prawa na innych. Mówił m.i n. o prawach człowieka, o potrzebie przywrócenia i upowszechnienia ich w całej Rzeczpospolitej. Bardzo mocno krytykował magnatów. Oskarżał ich o wprowadzenie w Polsce bezprawia oraz o zły wpływ na szlachtę. Krytykował zrywanie przez nich sejmów (brak władzy ustawodawczej): "Z samych panów zguba Polaków". W pismach Staszica dużo miejsca zajmują rozważania o ówczesnych miastach i wsiach. Powiada Staszic, że to właśnie chłopi utrzymują i żywią cały naród, a jednak oni są najbardziej uciskani. Publicysta podkreśla fakt, że o potędze ekonomicznej i politycznej danego kraju stanowi rozwój jego przemysłu, natomiast duszą tegoż przemysłu są: bezpieczeństwo, sprawiedliwość i wolność, miasta zaś tworzą centra handlu i uprzemysłowienia.

III Ciekawostki o Staszicu:
- Był nietypowym przedstawicielem duchowieństwa: nie nosił sutanny, nie odprawiał mszy, a w swoich pismach otwarcie deklarował deizm.
- Jedyną rozrywką Staszica był teatr, w którym bywał prawie codziennie.
- W testamencie cały swój majątek zapisał na cele społeczne: szpital i domy zarobkowe dla ubogich.
- W życiu prywatnym uważany był za dziwaka i skąpca, stał się bohaterem licznych anegdot obiegających Warszawę.
- Jego pogrzeb stał się wielką manifestacją narodową. Uczestniczyło w nim ponad 20 tysięcy warszawiaków.

IV Krótko mówiąc…
Poświęć Staszicowi chociaż 5 minut we wrześniu, a będziesz dumny z tego, że uczysz się w szkole nazwanej jego imieniem!

Przygotowała: Agata MARZEC
 

Publish modules to the "offcanvs" position.

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.
Polityka Prywatności    Jak wyłączyć cookies? AKCEPTUJĘ