# Czytam, bo lubię!

Bohaterką kolejnego odcinka naszego nowego cyklu jest Klaudia Szeszko z klasy III „A”. Poznajcie ją lepiej: Klaudia najbardziej na świecie kocha swoją rodzinę i przyjaciół, chciałaby zostać terapeutą/psychologiem dziecięcym, ponieważ interesuje ją rozwój dzieci i je uwielbia. Kocha słuchać muzyki, nie przeżyje dnia bez przesłuchania choćby jednego utworu! Od niedawna zaczęła kolekcjonować płyty i... medytować. Nade wszystko jednak Klaudia to miłośniczka dobrej literatury. Czyta dużo książek, ale też sama pisze… Przeczytajcie, co ma na ten temat do powiedzenia.

Agata Marzec: Uwielbiasz książki – to wiem nie od dziś. Skąd ta miłość? Pamiętasz, jak się ona zaczęła?
Klaudia Szeszko: Pamiętam bardzo dokładnie, ponieważ z lekturami nienawidziliśmy się z wzajemnością. W podstawówce ogromny problem sprawiało mi czytanie, zresztą w gimnazjum również, dlatego powiedzmy, że nasza relacja nie należała do najlepszych i nie wchodziliśmy sobie w drogę. Jednak moja ówczesna przyjaciółka, tak samo jak moja mama, lubowała się w książkach i to nie było nic pokroju przymuszania do czytania, ale ze względu na nie i ich podejście - chciałam spróbować. Tak właśnie zrodziło się w mojej głowie postanowienie odwiedzenia biblioteki szkolnej i wypożyczenie pierwszej książki spoza spisu tych obowiązkowych. Był to traf ...poza tarczę strzelniczą, przeczytałam dwie strony i nie mogłam przebrnąć dalej, zwróciłam ją następnego dnia. Dopiero z faktycznym zainteresowaniem (paradoksalnie) przeszłam przez „Dywizjon 303” i tak zaczęła się moja miłość z podróżą w książki o tematyce wojennej.
Agata Marzec: Co ci daje czytanie? Jakie Twoje potrzeby realizuje?
Klaudia Szeszko: Chyba powinnam zacząć odpowiedź od tego, że mam dość wąski zakres tematów, które mnie interesują i tak naprawdę wciągają mnie historie o konkretnych nacechowaniach. Są nimi wyżej wspomniane książki, które albo pod fabularną otoczką opowiadają o wojnie, albo w suchej formie przedstawiają mi fakty. Jednocześnie moje serce przejęły kryminały, pełne inteligentnych zabójców, tudzież niezrównoważonych przestępców, psychologicznych zabiegów, nieoczywistych poszlak, które rozpatrują błyskotliwi śledczy. Ciekawi mnie, jakie czynniki muszą wpłynąć na człowieka, aby ten przekroczył granice moralne, jak zmienia się psychika przestępcy po dokonaniu zbrodni oraz jakie ma spojrzenie na rzeczywistość.
Agata Marzec: Masz z kim porozmawiać o przeczytanych książkach?
Klaudia Szeszko: Oczywiście, że tak. Głównym dealerem książek jest moja mama, chętnie dzieląca się ze mną opinią o proponowanych tytułach. Zresztą, to ona sprezentowała mi serię książek o komisarzu Eryku Deryle, która skradła moje serce. Aktualnie pożyczyłam pierwszą część mojej przyjaciółce, Ewelinie i również z nią wymieniamy się zdaniami na temat wyżej wymienionej serii.
Agata Marzec: Jaka jest Twoja książka życia?
Klaudia Szeszko: Z nóg zwaliła mnie ,,Pacjentka” autorstwa Alex'a Michaelides'a. Nie wiem nawet, jak opisać stan, w jakim byłam po przeczytaniu. Ujęła mnie całą sobą i sprawiła, że nie mogłam wyjść z szoku przez bardzo długi czas.
Agata Marzec: Czego nauczyły Cię książkowe fabuły?
Klaudia Szeszko: Trudno mówić o nauce w tym wypadku, ponieważ nie są to książki, które miałyby mnie „czegoś nauczyć”. Nie niosą ze sobą puenty, ani żadnych podsumowań, jednakże jeżeli już mam spojrzeć pod takim kątem na książki, które czytam, to powiedziałabym, że nauczyły mnie niepewności, co do przewidywania własnych reakcji i dzięki nim stronię od frazesów przypuszczających o reakcjach w konkretnych, wyimaginowanych okolicznościach.
Agata Marzec: Ile czasu poświęcasz czytaniu książek?
Klaudia Szeszko: Lubię rozkładać czytanie w czasie, żeby książka starczyła mi na dłużej, w takim wypadku czytanie zajmuje mi nawet do kilku tygodni. Jednak są też sytuacje, kiedy siedzę przykryta kocem i pochłaniam książkę w przeciągu paru godzin.
Agata Marzec: Gdybyś miała porównać wskazanych nauczycieli do gatunków książek, to do jakich i dlaczego?
1. Stanisław Majkowski – Uważam, że książka obyczajowa jest odpowiednim wyborem.:) Pan profesor z niezwykłą charyzmą i pasją opowiadał o różnych dziejach z przeszłości, opisując konkretne wydarzenia z różnych perspektyw, toteż, jako książka obyczajowa jest skarbnicą ogromnej wiedzy oraz (paradoksalnie) świadomości rzeczywistości, jej genezy.
2. Renata Draszanowska – Pani Dyrektor, jak wiemy doskonale, zna biologię człowieka oraz szczegóły życia natury jak nikt inny w tej szkole, dlatego przypisałabym p. Draszanowskiej książki... fantastyczne, wypełnione po brzegi niezwykłą, cudowną relacją przyrody i człowieka, jako odrębnych, a jednak kooperujących ze sobą bytów.:)
3. Anna Jachurska – Pewnego dnia pani Jachurska zdradziła mi, że – tak, jak ja – lubi książki kryminalne, dlatego nie mam innego wyboru, jak przyrównanie właśnie do tego gatunku. Jednakże, jakby się dłużej zastanowić to rozwiązywanie zadań statystycznych wymagają pewnej dedukcji.:)
4. Mariusz Mojsiuk – Pan Mojsiuk to jeden z najbardziej charyzmatycznych i inspirujących nauczycieli, z jakimi miałam w życiu styczność. Może moje porównanie będzie dość banalne, ale książki filozoficzne same mi się nasunęły, kiedy pomyślałam o Jego personie. Szerokie spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość, niezaprzeczalnie piękne podejście do drugiego człowieka, życia oraz jego działań w ogólnie pojętej sztuce, kulturze, sprawiły, że pan Mojsiuk stał się definicją nauk filozoficznych, które powinniśmy bezsprzecznie poznać.:)
5. Tomasz Stempkowski – Myślę, że mówiąc o p. Stempkowskim, jako uosobieniu gatunku książki, bez wątpienia usłyszelibyśmy słowo „epopeja”. Z definicji „epopei” wynika, że jest ona określeniem na spisanie przełomowych, tudzież ważnych dla społeczeństwa wydarzeń. Pan Stempkowski w moich oczach jest swego rodzaju prekursorem w organizowaniu istotnych dla społeczności „Ekonomika” wydarzeń kulturowych.:)
6. Magdalena Zołotar – Pani Zołotar jest bardzo charakterystyczną osobowością naszej szkoły. Myślę, że nawet na świecie nie ma osoby, która chociaż w połowie mogłaby tę Panią przypominać, toteż jako niespotykana i w swoich formach wyjątkowa fraszka treścią zapisałaby się w głowach niejednego czytelnika.:)

Rozmawiała: Agata MARZEC