Co czytają znani i lubiani – odcinek 5

Na co dzień – bardzo zabiegani, pomiędzy pracą – bardzo zaczytani! Kto? Oczywiście aktorzy Nawet oni znajdują czas na sięgnięcie po poleconą przez kogoś lekturę i, chociaż czasu mają niewiele, czytają dużo, często i regularnie. Dziś przytaczamy Wam ich ulubione tytuły!

1. Zdecydowanie na wyższe półki sięga George Clooney. Jako dzieło swojego życia wymienia „Wojnę i pokój” Tołstoja. Można przypuścić, że akurat ten aktor trochę zna się na literaturze. Czasami bowiem grywa w ciekawych ekranizacjach książek. Wśród nich można wymienić szeroko nagradzanych „Spadkobierców” na podstawie prozy Kaui Hart Hemmings, „W chmurach” Waltera Kirna czy „Człowieka, który gapił się na kozy” opartego na książce Jona Ronsona. Kiedyś nawet zdarzyło się zagrać Clooneyowi w „Solaris”, adaptacji wielkiego Lema, ale film ten raczej nie przypadł do gustu fanom pisarza.

2. Czyta również Natalie Portman. To akurat nic dziwnego – aktorka jest uważana za jedną z najinteligentniejszych hollywoodzkich gwiazd. Ta piękna dziewczyna ukończyła Uniwersytet Harvarda, co raczej nie obeszłoby się bez aktywnej lektury. Wśród ulubionych pozycji Portman wymienia na przykład „Dziennik" Anny Frank. W tym też nie odnajdziemy nic dziwnego, gdyż aktorka zagrała jej rolę w brodwayowskiej adaptacji. Gwiazda „Czarnego łabędzia” znana jest przecież z tego, że wczuwa się stuprocentowo w odgrywane przez siebie role, a wspomniany „Dziennik” nie tylko stanowił dla niej solidną podstawę przy grze aktorskiej, ale i źródło wzruszeń i emocji.

3. Upodobanie do czytania deklaruje również Daniel Radcliffe. Wbrew pozorom jednak jego ulubioną książką nie jest „Harry Potter” (choć na pewno przeczytał wszystkie jego części), a „Mistrz i Małgorzata” Bułhakowa, czyli ambitnie. Mamy nadzieję, że młody aktor zrozumiał lekturę w 100%, albo chociaż w 90%. Wkrótce zobaczymy go w ekranizacji prozy syna samego Stephena Kinga, czyli w thrillerze pt. „Rogi” – jednak nic nie wiemy na temat upodobań aktora do tego gatunku. Prawdopodobnie to nie jedyni hollywoodzcy przedstawiciele grupy czytającej. Być może jednak stanowią znaczną mniejszość, bo jak wiadomo- dzisiaj bardziej popularne wśród gwiazd jest pisanie książek niż ich czytanie.

Zebrała: Agata MARZEC


Drukuj